… Carmen …
… są dni, kiedy człowiek pragnie odpocząc … pragnie urlopu bo czuje sie zmęczony … tak właśnie czułem się rano gdy jechałem do pracy … wszyscy sobie zaplanowali urlopy … ja chyba jako jedyny jeszcze nie … wiem że teraz się będzie ciężko gdzieś wcisnąc … dziś do naszej firmy dołączyły dwie osoby … studentka która zastąpi naszą sekretarkę podczas jej urlopu macierzyńskiego … oraz student który podlega pode mnie … mam mu zlecac robotę i nadzorowac … lecz zamiast mnie odciążyc raczej mi przeszkadza … tzn nie potrafi biegle rysowac itp … nie zna sie na temacie … wiec marny z niego pomocnik … a pomimo tego muszę zlecac mu pewne projekty … no nic … po nim mają byc następni studenci … może będą bardziej rozsądni …
… pogoda jest przefajna … lubię takie tropiki … jedyny minus … to zniechęca do cwiczeń … nie byłem już 4 dni na siłowni … niedobrze … czekam na piątek … pomimo że nadal nie mam wdzianka … jakoś nie moge się zabrac by coś wytargac … po pracy dużo leniuchuje … wczoraj akurat z ojcem pracowaliśmy do 20:15 … się trochę najebałem … staram się wyręczac ojca od ciężkiej pracy … ma już przecież swoje lata … humorek ogólnie mam dobry … czasami tylko złoszczę się w pracy … gdy opierdziel dostane … i to nie zawsze z mojej winy … ale powoli przywykam … chce pokazac że dam rade … że ogarnę wszystkie obowiązki … dziś przynajmniej pani Dyrektor przedstawiając mnie powiedziała: ” a to nasz konstruktor-technolog … mózg naszej firmy ” … wooow … w końcu ktoś zauważył że jestem potrzebny ? …
… na dobre samopoczucie polecam nowy singielek … który nie należy traktowac serio … tylko przy browku się pokiwac heh … : http://www.youtube.com/watch?v=pznvTkZkX3o&eurl
